Porównanie cen: konkretne liczby
Make.com zaczyna się od 9 dolarów miesięcznie. To plan Basic: dwa aktywne scenariusze, 1 000 operacji miesięcznie. Dwa scenariusze to mało. W praktyce firma która zaczyna automatyzować procesy potrzebuje planu Pro za 29 dolarów miesięcznie (nieograniczone scenariusze, 10 000 operacji). Większe firmy wchodzą w Teams albo Enterprise, gdzie ceny rosną do 69 dolarów i więcej.
n8n Community Edition jest darmowy. Płacisz za serwer na którym stoi. VPS w OVH czy home.pl który wystarczy na start to 50 do 80 zł miesięcznie. Jak potrzebujesz więcej mocy, większy serwer to 150 do 300 zł. n8n Cloud (zarządzany) zaczyna się od 20 euro miesięcznie.
Różnica jest znacząca przy większej liczbie workflowów. Klient z sektora logistycznego, dla którego wdrażałem automatyzację pod koniec zeszłego roku, kończył z 17 scenariuszami w Make.com na planie Teams i płacił ponad 400 zł miesięcznie. Po migracji na n8n self-hosted płaci około 120 zł za VPS i ma więcej mocy. Tylko że migracja zajęła dwa tygodnie i nie była przyjemna.
I tu szczera opinia która nie spodoba się fanom Make.com: ich model cenowy jest skonstruowany tak, żebyś przekroczył limit i musiał upgrade'ować. Zaczynasz od Basic za 9 dolarów, po miesiącu okazuje się że potrzebujesz Pro, po trzech że Teams. To nie przypadek. To product design.
Interfejs i krzywa uczenia
Make.com wygrywa tu zdecydowanie. Interfejs jest wizualny, przeciągnij-i-upuść, scenariusz buduje się łącząc moduły na ekranie. Ktoś kto nigdy nie robił automatyzacji ogarnie podstawy w jedno popołudnie. Wersja polska interfejsu istnieje, chociaż tłumaczenie miejscami jest średnie.
n8n też ma edytor wizualny, ale jest mniej dopracowany. Węzły (odpowiedniki modułów w Make) konfiguruje się przez panele z JSONem. Nie jest to trudne jeśli wiesz co to JSON. Jeśli nie wiesz, pierwszy tydzień będzie frustrujący. Z drugiej strony, n8n daje możliwość pisania własnych węzłów w JavaScripcie, co dla kogoś technicznego jest ogromną przewagą.
Miałem klienta, właściciela firmy produkcyjnej koło Poznania, który po mojej prezentacji n8n powiedział "to wygląda jak pulpit administratora z 2008 roku". Nie mylił się za bardzo. Make.com wygląda jak nowoczesne narzędzie. n8n wygląda jak coś co budowali inżynierowie dla inżynierów. Bo budowali.
Paradoksalnie, po kilku miesiącach pracy w obu narzędziach, n8n staje się szybszy dla zaawansowanych scenariuszy. JSON zamiast klikanych pól konfiguracyjnych pozwala na kopiowanie konfiguracji między workflowami, co przy 10+ automatyzacjach robi różnicę. Ale to wymaga wejścia na poziom gdzie myślisz w JSONie. Nie każdy chce tam wchodzić.
Integracje: co działa w Polsce, co nie
Make.com ma ponad 1 700 gotowych integracji. Google Workspace, Microsoft 365, Slack, Shopify, CRM-y. Działa to od razu, autoryzujesz i jedziesz. Problem zaczyna się gdy potrzebujesz czegoś polskiego. Enova. Subiekt. Symfonia. Insert. Żadne z nich nie ma gotowego connectora ani w Make.com, ani w n8n.
W obu przypadkach integrujesz się przez HTTP/API. I tu n8n ma przewagę, bo możesz napisać własny węzeł w JavaScripcie który obsłuży specyficzne API Subiekta GT z jego niestandardowym uwierzytelnianiem i strukturą danych. W Make.com robisz to przez moduł HTTP, co działa, ale przy bardziej złożonych integracjach robi się nieczytelnie.
W praktyce, dla polskiej firmy używającej Enovy albo Subiekta, potrzebujesz kogoś kto ogarnia API tych systemów, niezależnie czy wybierzesz n8n czy Make. Różnica jest taka, że w n8n raz napisany węzeł możesz potem kopiować między workflowami i dzielić się z innymi. W Make.com każdą integrację budujesz od nowa z modułów HTTP.
Jestem szczerze zawiedziony tym jak mało polskich producentów oprogramowania biznesowego myśli o integracji z platformami automatyzacji. W 2026 roku brak REST API z sensowną dokumentacją to już nie jest "strategia produktowa" tylko zwykłe zaniedbanie.
Bezpieczeństwo danych i hosting
Tu n8n wygrywa bezdyskusyjnie jeśli zależy Ci na kontroli nad danymi. Self-hosting oznacza że wszystkie dane, logi, treści maili i dokumenty zostają na Twoim serwerze. Nikt trzeci nie ma do nich dostępu. Dla firm które podpisały umowy z klientami wymagające przetwarzania danych wyłącznie na własnej infrastrukturze, to nie jest kwestia preferencji tylko wymogu.
Make.com przetwarza dane na swoich serwerach. Dane są szyfrowane, firma ma certyfikaty SOC 2 i ISO 27001, serwery są w UE. Formalnie spełnia RODO. Tylko że w razie incydentu to nie Ty kontrolujesz logi i nie Ty decydujesz o reakcji. Dla firm z sektora finansowego, medycznego czy prawnego to często deal-breaker.
Jest jeszcze kwestia dostępności. n8n na własnym serwerze działa dopóki działa serwer. Jeśli padnie, Ty to naprawiasz. Jeśli nie masz nikogo technicznego, to jest ryzyko. Make.com ma swoje SLA i zespół który pilnuje działania platformy 24/7.
Prawda jest taka, że przez ostatnie dwa lata Make.com miał ze trzy poważniejsze awarie które pamiętam. Co ciekawe, mój n8n na VPS za 70 zł nie miał żadnej awarii przez ten sam okres. Ale to anegdota, nie statystyka.
Kiedy które: decyzja w 4 scenariuszach
Firma do 20 osób, brak IT, start od zera. Make.com. Prostszy interfejs, gotowe szablony, szybciej zobaczysz pierwsze efekty. Zaczniesz od planu Pro za 29 dolarów.
Firma 30-100 osób, macie kogoś technicznego albo korzystacie z zewnętrznego dostawcy. n8n self-hosted. Niższy koszt przy większej liczbie workflowów, lepsza kontrola nad danymi, możliwość budowania własnych integracji.
Branża regulowana, dane wrażliwe. n8n self-hosted. Koniec dyskusji. Make.com może mieć wszystkie certyfikaty świata, ale dopóki dane opuszczają Twoją infrastrukturę, nie spełniasz wymogów wielu umów i regulatorów.
Potrzebujesz integracji z polskimi ERP (Enova, Subiekt, Symfonia). Technicznie oba narzędzia to obsłużą. n8n daje więcej elastyczności w budowie niestandardowych połączeń i łatwiej utrzymać je w dłuższym terminie. Ale różnica nie jest na tyle duża żeby to był jedyny czynnik decyzyjny.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi i trochę mnie męczy że artykuły w internecie próbują ją dać. Wybór zależy od tego czego konkretnie potrzebujesz i ile jesteś w stanie zainwestować czasu na początku. Jeśli chcesz to przejść razem, niżej jest guzik.